Rozdział VIII
To już dzisiaj! To już dzisiaj! To już dzisiaj!
Wstałyśmy z dziewczynami około 13. Taty już w domu nie było, a na stole leżała kartka na której było napisane
" Pojechałem wcześniej niż Wam mówiłem. Alkohol macie w lodówce. Nie zdemolujcie domu. Wrócę jutro wieczorem. Miłej zabawy :) "
-To co teraz robimy ? Goście mają być o 19. - spytałam.
-Powinnyśmy się umyć, a później chyba zacząć szykować, co ? - zaproponowała Miley.
-A nie za wcześnie ? -zadałam kolejne pytanie.
-Nie. Zanim się ogarniemy minie sporo czasu. Idź się pierwsza myj. My zrobimy śniadanie.
-Okej.
Poszłam na górę i weszłam do łazienki. Kąpiel nie zajęła mi dużo czasu. Szybko się wytarłam i w szlafroku zeszłam na dół. Zaraz po mnie na górę poszła Miley, a po Niej Demi. Gdy skończyłyśmy była godzina piętnasta.
-Cóż, mamy jeszcze cztery godziny.-powiedziałam do dziewczyn.
-To chodź.-podała mi rękę Demi.-Najpierw Ciebie pomalujemy.
-Wiecie, że sama umiem, tak ?
-Tak, tak. Ale my to zrobimy lepiej. - pokazałam im język ale nie protestowałam.
Dziewczyny zaczęły układać mi włosy. Lekko Je podkręciły. Następnie zaczęły mnie malować.
Nakładały na moją twarz różnego rodzaju kremy, podkłady, fluidy, cienie... Gdy już skończyły była 17.
Trochę dużo czasu im zleciało. Teraz ja pomagałam im w ich makijażu. Około godziny 18.30 zaczęłyśmy zakładać sukienki, ostrożnie żeby nie zniszczyć arcydzieła. Gdy już skończyłam przejrzałam się w lustrze. Wyglądałam idealnie..
______________________________________________________________
I jak się podoba ? ;3
Jutro postaram się dać następny !
Powodzenia 3 gimnazjaliści ;***********
Rozdział VII
*Tydzień później*
Już jutro NASZA wielka impreza. Nie mogę się doczekać. Ustaliłyśmy, że impreza odbędzie się u mnie w domu. Z tatą już wszystko ustaliłam.. On kupi nam alkohol, przywiezie do domu i pojedzie gdzieś. Nawet nie pytałam gdzie.. Już nie mogę się doczekać! W końcu to moje 18-naste urodziny!! Zaprosiłyśmy Chaza, Christiana, Ryana, i wiele innych osób które zdążyłam poznać przez ten czas. Chłopaki mają dla mnie jakąś niespodziankę, bardzo mnie denerwują, ponieważ cały czas o tym mówią. Dziewczyny mówią, że nie wiedzą o co im chodzi.. Ale ja im za bardzo nie wierzę... Planowanie Naszej imprezy zaczęłyśmy już przed wczoraj. Wczoraj byłyśmy na zakupach, kupić nowe sukienki, buty etc. w końcu musimy jakoś wyglądać. Dziewczyny mają przyjść do mnie za dwadzieścia minut.. Będą u mnie spały! Robimy sobie takie mini SPA. Chłopaki też chcieli, ale to ma być damski wieczór.
Chaz POV
-Justin, stary, ale tęskniłem. - powiedziałem, gdy tylko ujrzałem przyjaciela.
-Ja też. - chłopak rzucił się aby mnie przytulić.
-Stary, jest sprawa..
-Dawaj!
-Jutro idziemy na IMPREZĘ!!!- krzyknąłem.
-I to ja rozumiem! Ale do kogo?
-No Demi, Miley i Sel mają urodziny!
-Jaka Sel?!?!
-Taka dziewczyna, nowa, nie dawno tu się wprowadziła..
-A ładna ?
-Mhm... Ale nie zrań jej.. Ona serio jest zajebista.
-Dobra dobra. A wiesz może czy mnie lubi?
-Taa.. Jest Belieber..
-Łooo.. Tylko nie mów, że kolejna napalona laska..
-Nie. Ona jest normalna. Ale jest jeden problem.
-Jaki? - chłopak lekko się zdziwił.
-Ona nie wie, że Cię znamy. I Ty będziesz tak jakby niespodzianką dla Niej.
-Spoko, da się zrobić. -uśmiechnąłem się.
-I mógłbyś dla Niej coś zaśpiewać, np. OLLG.
-Okej, dla mojej fanki wszystko.
Cały wieczór gadałem z Jussem i planowaliśmy jego wielkie wejście !!!
To będzie najlepsza impreza na świecie...
_______________________________________________________________________
Jak bardzo mnie nienawidzicie? ;c
Wiem, jestem głupia, pusta, żałosna...
Przepraszam, przepraszam, przepraszam.. ://
Będę dodawała częściej.. Nie miałam weny ;x
A wgl czyta ktoś jeszcze moje wypociny ?
MIŁYCH ŚWIĄT! <3