Rozdział IV
Obudził mnie o 11.30 budzik. No to szykuje się fajny dzień.. Ciekawe ile będzie osób? Stwierdziłam, że nie warto się teraz kąpać i że zrobię to przed imprezą. Cały dzień przede mną. Założyłam jakieś wygodne spodnie dresowe, i bokserkę. Na nogi założyłam buty do biegania. Postanowiłam zjeść jakieś lekkie śniadanie i wyjść pobiegać, trzeba zadbać o kondycję. Właśnie.. Muszę się wybrać na basen.. Dawno nie pływałam. Spytam się Chrisa lub Chaza czy jest tu jakaś pływalnia. O.. Mam pomysł, zaproszę do siebie Chaz'a, pomoże mi wybrać jakiś ładny strój, bo ten co wybrałam wczoraj jakoś nie pasuje. Szybko wzięłam do ręki telefon i napisałam do Niego.. Nie musiałam długo czekać na odpowiedź, napisał, że będzie o 17. Zeszłam na dół, zrobiłam sobie kanapki i wyszłam z domu. Siostra była umówiona z nowymi znajomymi, a tata zaczął dzisiaj pracę, więc nie zdziwiłam się, że nie ma ich w domu. Pobiegałam jakieś pół godziny i zmęczona wróciłam do domu. Chwile odpoczęłam i zaczęłam wykonywać jakieś ćwiczenia. Muszę znowu wyrobić sobie fajny brzuszek. Zrobiłam parę serii brzuszków, parę-naście przysiadów, rozciągnęłam się i zeszłam na dół do salki. Zaczęłam powtarzać moje ostatnie choreografie i wymyślać coraz to nowsze. Kocham tańczyć i nikt i nic tego nigdy nie zmieni. Gdy to robię zapominam o wszystkim wokół, myślę tylko o sobie, zawsze robiłam to w gimnazjum, żeby zapomnieć o problemach. Taniec jest dla mnie jak narkotyk. Nigdy nie uczyłam się tańczyć w profesjonalnym studiu, zawsze uczyłam się sama, oglądałam filmy w internecie i starałam się wszystko powtórzyć, a teraz niczego nie potrzebuję, poza muzyką. Gdyby nie taniec i śpiew no i oczywiście Juss i moje siostry, nie wiem co by ze mną było.. I wolę nie wiedzieć. Spojrzałam na zegarek i była 16.47 Chaz zaraz będzie. Wyłączyłam muzykę i poszłam do kuchni, wyjęłam z lodówki sok i usiadłam na fotelu w czekałam. Chwilę po siedemnastej usłyszałam dzwonek do drzwi.Był to nie kto inny, a Chaz.
- Siemka - pocałowałam Go.
- No heey - odpowiedział uśmiechając się - to co, dlaczego mnie zaprosiłaś ?
- Eyy.. A nie mogłam ?
- Mogłaś, mogłaś.. Ale zapewne masz jakiś główny powód.
- No mam.. Nie wiem w co się ubrać - w odpowiedzi usłyszałam śmiech - Fajnie, że Cię to bawi, ale mi nie jest do śmiechu. Pomóż mi.
- Tak jest. Dokąd mam iść ?
- Do mojego pokoju, napijesz się czegoś ?
- Sok może być, dzięki.
- To poczekaj tam na mnie, zaraz przyjdę.
Szybko wzięłam z kuchni dwie szklanki, sok i jakieś chrupki. Gdy weszłam do pokoju zobaczyłam przyjaciela przeglądającego moją półkę z ciuchami.
- No ładnie, ładnie.. - roześmiałam się
- Oj już nie marudź, masz. Włóż to - wskazał na czarną mini, bardzo obcisłą, do tego podał mi wysokie srebrne szpilki i tego samego odcieniu torebkę.
- Wooow.. Nieźle umiesz wybrać zestaw dla kobiet.. Pewnie często to robisz.
- Nawet nie wiesz jak. - Oboje się zaśmialiśmy.
- To ja idę jeszcze się wykąpać. Poczekasz tutaj ?
- Jasne.
Zostawiłam Go tam samego i poszłam do łazienki. Wlałam wodę do wanny, nalałam płynu, rozebrałam się i gdy wanna była już napełniona weszłam do gorącej wody. Nie chciało mi się wychodzić, ale Chaz na mnie czekał i zostało już mało czasu, Była 18.
-Emm.. Chaz..! - krzyknęłam.
- Co się stało ?
- No bo.. Zapomniałam bielizny.. Podasz mi ?
- Skąd mam ją wziąć ?
- Wyjmij z szafki.
- Okej - chwile poszukał, otworzył drzwi, i podał mi jakieś skąpe majtki i czarny koronkowy stanik. - Będzie seksownie.
- Ha Ha Ha. Bardzo śmieszne..
- No wiem.
- Dobra zamknij już drzwi.
- Muszę ?
- Tak, musisz !
-Okej.
Szybko włożyłam bieliznę i wyszłam tylko w Niej na zewnątrz. Jestem do tego przyzwyczajona, i na śmierć zapomniałam, że w pokoju siedzi Chaz. Gdy tylko Go zobaczyłam, schowałam się za szafkę.
- Kochanie.. Nie masz się czego wstydzi.Widziałem dużo dziewczyn w bieliźnie.
- HAHAHA.. Ale zapewne żadna nie była tak brzydka jak ja.
- Nie jesteś brzydka ! Zrozum to w końcu !
- Mhmm.. A teraz podałbyś mi sukienkę ?
- Podam, jesli wyjdziesz.
- Mleeh.. No okej.
- Boże, jaki Ty masz zajebisty brzuch ! Każda laska by taki chciała.
- Tak, tak.. Jasne.. Mogę się już ubrać ?
-Taak. Ale w tym tygodniu idziemy na basen, i nie chcę słyszeć sprzeciwu.
- Okej, okej. A teraz zapnij mi Ją.
Podszedł do Mnie od tyłu i zaczął zapinać, gdy skończył powiedziałam mu, że idę się umalować i zrobić włosy i szybko weszłam do łazienki. Nałożyłam make-up , podkręciłam włosy i zrobiłam sobie przedziałek na środku. Użyłam moich ulubionych perfum i byłam już gotowa na imprezę. Gdy wyszłam kolega spojrzał na mnie i miał bardzo zdziwioną minę.
- Co, aż tak źle wyglądam ?
- Nie.. Wyglądasz fenomenalnie.
- Ty też nie najgorzej. - dopiero teraz zauważyłam jak jest ubrany.
Miał na sobie czarne rurki i fioletowo-czarną koszule w kratę. Włosy postawione na żel.
- Dzięki. To co jedziemy ?
- Tylko założy buty.
- Okej.
Zeszliśmy na dół. Zamknęłam drzwi i ruszyliśmy w stronę Jego auta. Było to białe ferrari.
- WOWW.. Ale auto.
- Takie sobie. Sprzedaje je niedługo.
- Chętnie odkupię.
- Serio ?
-Tak, ale pogadamy o tym innym razem, bo zaraz się spóźnimy.
- No tak jest już 19.18.
Otworzył mi drzwi od strony pasażera, a następnie okrążył auto i wsiadł na miejsce kierowcy.
- Sell, kiedy masz urodziny ?
- 13 sierpień, a co ?
- Szykuje się niezła impreza.
- Taa.. O ile w ogóle ktoś zechce przyjść.
- Ja na pewno.
- Okej, masz zaproszenie.
- Hah, dzięki. - uśmiechnął się.
- A teraz odpal swoje autko i jedźmy. - pokazał mi język i zrobił jak kazałam.
Chyba w końcu mam przyjaciela.. Ciekawe jak będzie na imprezie i w ogóle. Szczerze mówiąc zaczęłam się lekko bać tego. Nie znam nikogo poza Dawidem, Chrisem i Chazem. Ciekawe ile będzie osób..
Z rozmyślań wyrwał mnie Chaz mówiąc że już jesteśmy.. To co ujrzałam szczerze mnie zdziwiło.. Wielki dom, pełno ludzi, głośna muzyka, dużo alkoholu, basen.. Fuck.. Nie wzięłam stroju.
Z domu wyszedł Chris, przywitał się najpierw ze mną dając mi buziaka w policzek, a później z Chazem przybijając żółwika.
- Chodź Sell, chcę Cię z kimś poznać. - powiedział Chris łapiąc nie za rękę i ciągnąc w stronę domu.
Nie protestowałam tylko grzecznie szłam za Nim. Podszedł do jakiś dwóch dziewczyn, na oko w moim wieku, dał im po buziaku jak mi wcześniej i przedstawił.
- Dziewczyny, to jest Sell. Jest tu nowa, zaopiekujecie się Nią ? Zostaje z Wami na noc i będzie chodziła z Nami do szkoły.
Dziewczyny się na mnie rzuciły przytulając przyjacielsko.
- Hej, jestem Demi. - powiedziała niższa dziewczyna. - Miło mi.
- Selena, mi również.
- A ja Miley. - odezwała się druga.
- Selena. - podałam Jej rękę.
- To co jesteś nowa ? - spytała Demi.
- Tak.. Niestety.
- Nie przejmuj się. Zajmiemy się Tobą. - szybko dodała Miley, widząc moją smutną minę.
- Dzięki. Szkoda, że nie mam stroju, chętnie bym się pokąpała.
- Ja mam dwa. Chodź pożyczę Ci, i wszystkie pójdziemy się popluskać. - zaproponowała Demi.
- Dobry pomysł. - Podsumowała Ją Miley.
- Chodź. - powiedziały.
Złapały mnie za rękę i wciągnęły po schodach na górę. Dami podała mi strój i pokazała łazienkę. Szybko weszłam i przebrałam się, strój był dobry, cały czarny. Wyszłam z łazienki i czekały na mnie już przebrane dziewczyny. Demi miała błękitny strój, a Miley fioletowy.
- To co, na basen ?
- Taaak. - odpowiedziały uśmiechając się.
Szybko wskoczyłyśmy do wody. Po chwili dołączyli do nas Ryan, Dawid, Chris i Chaz i bawiliśmy się w najlepsze. Około 2 w nocy wszyscy zaczęli już wychodzić, a ja z dziewczynami siedziałam na kanapie i rozmawiałyśmy.
- Sell, chcesz się z Nami przyjaźnić ? Tak oficjalnie ? - spytała nagle Miley, na co Demi przytaknęła.
- Nawet nie wiecie jak bardzo. - prawie się rozpłakałam - będziecie moimi pierwszymi przyjaciółkami.
Dziewczyny mnie uścisnęły.. Opowiedziałam Im wszystko co się działo w starym mieście, były bardzo złe na Amber.. Już Je kocham. Spytałam Ich, czy znają jakiś dobry salon piercingu, bo chcę sobie zrobić kolczyk w pępku. Powiedziały, że mnie zaprowadzą jak będę chciała. Około 7.00 zasnęłyśmy. Podczas rozmowy dowiedziałam się o Nich dużo ciekawych rzeczy, na przykład tego, że też kochają śpiewać. Około 16.30 wstałyśmy i każda pojechała do siebie. Dostałam Ich numery i umówiłyśmy się z chłopakami na jutro na basen. Dziewczyny po mnie mają przyjechać. Ogólnie imprezę uważam za udaną. Resztę dnia spędziłam razem z siostrą. Była szczęśliwa, że ja jestem szczęśliwa. Jak narazie wszystko jest dobrze.. Oby tak dalej było..
_____________________________________________________________________
Przepraszam, że tak późno, ale miałam dużo nauki. <3 Postaram się dodać jutro. Starałam się żeby był długi. A i ten rozdział jest dla Zuzy ;* Bo mam taki kaprys <3 KC <3
- Jasne.
Zostawiłam Go tam samego i poszłam do łazienki. Wlałam wodę do wanny, nalałam płynu, rozebrałam się i gdy wanna była już napełniona weszłam do gorącej wody. Nie chciało mi się wychodzić, ale Chaz na mnie czekał i zostało już mało czasu, Była 18.
-Emm.. Chaz..! - krzyknęłam.
- Co się stało ?
- No bo.. Zapomniałam bielizny.. Podasz mi ?
- Skąd mam ją wziąć ?
- Wyjmij z szafki.
- Okej - chwile poszukał, otworzył drzwi, i podał mi jakieś skąpe majtki i czarny koronkowy stanik. - Będzie seksownie.
- Ha Ha Ha. Bardzo śmieszne..
- No wiem.
- Dobra zamknij już drzwi.
- Muszę ?
- Tak, musisz !
-Okej.
Szybko włożyłam bieliznę i wyszłam tylko w Niej na zewnątrz. Jestem do tego przyzwyczajona, i na śmierć zapomniałam, że w pokoju siedzi Chaz. Gdy tylko Go zobaczyłam, schowałam się za szafkę.
- Kochanie.. Nie masz się czego wstydzi.Widziałem dużo dziewczyn w bieliźnie.
- HAHAHA.. Ale zapewne żadna nie była tak brzydka jak ja.
- Nie jesteś brzydka ! Zrozum to w końcu !
- Mhmm.. A teraz podałbyś mi sukienkę ?
- Podam, jesli wyjdziesz.
- Mleeh.. No okej.
- Boże, jaki Ty masz zajebisty brzuch ! Każda laska by taki chciała.
- Tak, tak.. Jasne.. Mogę się już ubrać ?
-Taak. Ale w tym tygodniu idziemy na basen, i nie chcę słyszeć sprzeciwu.
- Okej, okej. A teraz zapnij mi Ją.
Podszedł do Mnie od tyłu i zaczął zapinać, gdy skończył powiedziałam mu, że idę się umalować i zrobić włosy i szybko weszłam do łazienki. Nałożyłam make-up , podkręciłam włosy i zrobiłam sobie przedziałek na środku. Użyłam moich ulubionych perfum i byłam już gotowa na imprezę. Gdy wyszłam kolega spojrzał na mnie i miał bardzo zdziwioną minę.
- Co, aż tak źle wyglądam ?
- Nie.. Wyglądasz fenomenalnie.
- Ty też nie najgorzej. - dopiero teraz zauważyłam jak jest ubrany.
Miał na sobie czarne rurki i fioletowo-czarną koszule w kratę. Włosy postawione na żel.
- Dzięki. To co jedziemy ?
- Tylko założy buty.
- Okej.
Zeszliśmy na dół. Zamknęłam drzwi i ruszyliśmy w stronę Jego auta. Było to białe ferrari.
- WOWW.. Ale auto.
- Takie sobie. Sprzedaje je niedługo.
- Chętnie odkupię.
- Serio ?
-Tak, ale pogadamy o tym innym razem, bo zaraz się spóźnimy.
- No tak jest już 19.18.
Otworzył mi drzwi od strony pasażera, a następnie okrążył auto i wsiadł na miejsce kierowcy.
- Sell, kiedy masz urodziny ?
- 13 sierpień, a co ?
- Szykuje się niezła impreza.
- Taa.. O ile w ogóle ktoś zechce przyjść.
- Ja na pewno.
- Okej, masz zaproszenie.
- Hah, dzięki. - uśmiechnął się.
- A teraz odpal swoje autko i jedźmy. - pokazał mi język i zrobił jak kazałam.
Chyba w końcu mam przyjaciela.. Ciekawe jak będzie na imprezie i w ogóle. Szczerze mówiąc zaczęłam się lekko bać tego. Nie znam nikogo poza Dawidem, Chrisem i Chazem. Ciekawe ile będzie osób..
Z rozmyślań wyrwał mnie Chaz mówiąc że już jesteśmy.. To co ujrzałam szczerze mnie zdziwiło.. Wielki dom, pełno ludzi, głośna muzyka, dużo alkoholu, basen.. Fuck.. Nie wzięłam stroju.
Z domu wyszedł Chris, przywitał się najpierw ze mną dając mi buziaka w policzek, a później z Chazem przybijając żółwika.
- Chodź Sell, chcę Cię z kimś poznać. - powiedział Chris łapiąc nie za rękę i ciągnąc w stronę domu.
Nie protestowałam tylko grzecznie szłam za Nim. Podszedł do jakiś dwóch dziewczyn, na oko w moim wieku, dał im po buziaku jak mi wcześniej i przedstawił.
- Dziewczyny, to jest Sell. Jest tu nowa, zaopiekujecie się Nią ? Zostaje z Wami na noc i będzie chodziła z Nami do szkoły.
Dziewczyny się na mnie rzuciły przytulając przyjacielsko.
- Hej, jestem Demi. - powiedziała niższa dziewczyna. - Miło mi.
- Selena, mi również.
- A ja Miley. - odezwała się druga.
- Selena. - podałam Jej rękę.
- To co jesteś nowa ? - spytała Demi.
- Tak.. Niestety.
- Nie przejmuj się. Zajmiemy się Tobą. - szybko dodała Miley, widząc moją smutną minę.
- Dzięki. Szkoda, że nie mam stroju, chętnie bym się pokąpała.
- Ja mam dwa. Chodź pożyczę Ci, i wszystkie pójdziemy się popluskać. - zaproponowała Demi.
- Dobry pomysł. - Podsumowała Ją Miley.
- Chodź. - powiedziały.
Złapały mnie za rękę i wciągnęły po schodach na górę. Dami podała mi strój i pokazała łazienkę. Szybko weszłam i przebrałam się, strój był dobry, cały czarny. Wyszłam z łazienki i czekały na mnie już przebrane dziewczyny. Demi miała błękitny strój, a Miley fioletowy.
- To co, na basen ?
- Taaak. - odpowiedziały uśmiechając się.
Szybko wskoczyłyśmy do wody. Po chwili dołączyli do nas Ryan, Dawid, Chris i Chaz i bawiliśmy się w najlepsze. Około 2 w nocy wszyscy zaczęli już wychodzić, a ja z dziewczynami siedziałam na kanapie i rozmawiałyśmy.
- Sell, chcesz się z Nami przyjaźnić ? Tak oficjalnie ? - spytała nagle Miley, na co Demi przytaknęła.
- Nawet nie wiecie jak bardzo. - prawie się rozpłakałam - będziecie moimi pierwszymi przyjaciółkami.
Dziewczyny mnie uścisnęły.. Opowiedziałam Im wszystko co się działo w starym mieście, były bardzo złe na Amber.. Już Je kocham. Spytałam Ich, czy znają jakiś dobry salon piercingu, bo chcę sobie zrobić kolczyk w pępku. Powiedziały, że mnie zaprowadzą jak będę chciała. Około 7.00 zasnęłyśmy. Podczas rozmowy dowiedziałam się o Nich dużo ciekawych rzeczy, na przykład tego, że też kochają śpiewać. Około 16.30 wstałyśmy i każda pojechała do siebie. Dostałam Ich numery i umówiłyśmy się z chłopakami na jutro na basen. Dziewczyny po mnie mają przyjechać. Ogólnie imprezę uważam za udaną. Resztę dnia spędziłam razem z siostrą. Była szczęśliwa, że ja jestem szczęśliwa. Jak narazie wszystko jest dobrze.. Oby tak dalej było..
_____________________________________________________________________
Przepraszam, że tak późno, ale miałam dużo nauki. <3 Postaram się dodać jutro. Starałam się żeby był długi. A i ten rozdział jest dla Zuzy ;* Bo mam taki kaprys <3 KC <3
<333333333333333333333333333333333333333333333
OdpowiedzUsuńCiekawy i pomysłowy ten rozdział :) gratuluje wyobraźni autorce ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do mnie
http://always-be-where-you-are.blogspot.com/
mmm mega bardzo ciekawy napewno bede czytac dalej obserwuje
OdpowiedzUsuńja dziekuje juz za kom http://miloscpotrafizranic.blogspot.com/
Niezwykle wciągający rozdział. Fajnie piszesz, więc dziwię się, że jet tak mało wejść i czytelników. Z czasem pewnie się przekonają do Twoich opowiadań i będzie ich większe grono ;)
OdpowiedzUsuńjust--art.blogspot.com
Fajny blog.
OdpowiedzUsuńBardzo pomysłowy rozdział :)
Fajnie i ciekawie piszesz, opowiadanie wciąga. Czekam na kolejne rozdziały, pozdrawiam
OdpowiedzUsuńhttp://hermionegrangerstyle.blogspot.com/
cudne opowiadania ^^
OdpowiedzUsuń