Poszłam spać około 1 w nocy, bo musiałam jeszcze dopakować parę rzeczy do walizek. Naszykowałam sobie na jutro ubranie, i położyłam się do łóżka. Rozmyślałam nad tym, jak będzie w nowym mieście, szkole, i usnęłam. Jutro muszę tylko dopakować kosmetyki, pościel, i bagaż podręczny i będę gotowa. Nie mam znajomych więc nie będzie tak jak w tych wszystkich filmach czułych i płaczliwych pożegnań, w sumie to myślę, że nikt nie zauważy, że wyjechałam, nikt nie będzie tęsknić, czy choćby pisać. Śniło mi się, że w nowej szkole, też nie będę miała znajomych, też będę sama jak palec, i ta cała przeprowadzka niczego nie zmieni. Rok temu poznałam na czacie chłopaka, który jest z Atlanty, na początku znajomości chcieliśmy się spotkać w realu, ale albo Ja nie miałam czasu, albo On. Po około pół roku znajomości urwał Nam się kontakt, gdyż Dawid zaczął zadawać się ze szkolnymi "fejmami", i nie miał ani czasu, ani ochoty rozmawiać ze mną. Napiszę do Niego rano i zaproponuje mu spotkanie, kto wie może się zgodzi ? Jak powiedziałam tak zrobiłam, wysłałam mu sms'a o treści:
Do : Dawid ;*
"Hey ;* tu Sel, pamiętasz mnie jeszcze czy nie bardzo ? Jutro będę w Atlancie, ogólnie wprowadzam się tam na stałe, miałbyś czas i ochotę się ze Mną spotkać ? ;* "
Postanowiłam nie marnować dnia na leżenie w łóżku i poszłam się wykąpać, nałożyłam lekki makijaż, podkręciłam lekko włosy i poszłam się ubrać, wybrałam zwykłą czarną bluzkę na ramiączkach, do tego jasno niebieskie krótkie spodenki, czarne buty i okulary przeciwsłoneczne. Przejrzałam się w lustrze i uznałam, że wyglądam w miarę OK. Co chwilę patrzałam na wyświetlacz, z nadzieją, że może Dawid mi odpisał, niestety tak nie było. Popatrzałam na zegarek i była godzina 13,15. Jeej, już za miesiąc mam urodziny (tj. 13 sierpień) nie mogę się doczekać.. Ahh.. ta ironia. Urodziny to zawsze był mój najgorszy dzień w roku, no może poza rozpoczęciem roku, gdyż nigdy nie miałam takiej prawdziwej imprezy urodzinowej dla znajomych. Zeszłam na dół gdzie siedziała już moja ubrana siostra. Cóż muszę przyznać że wyglądała całkiem ładnie, miała na sobie żółtą sukienkę, wokół talii szeroki brązowy pasek ozdobny, brązową torebkę i buty w tym samym kolorze.
- Wyglądasz super! - przywitałam się z Nią całując w policzek.
- Dzięki, ale Ty wyglądasz dużo lepiej! - odwzajemniła mój gest.
- Haha nawet tak nie żartuj.
- Mhm.. Mów co chcesz ja i tak wiem swoje.
- Okej, okej.. Gdzie tata ?
-Pojechał załatwić jakieś sprawy z Naszym wyjazdem, powiedział że wróci dwie godziny przed samolotem, zostawił nam kasę, i kazał zamówić pizze. Na jaką masz dziś ochotę ?
- Hmm.. - udałam że myślę - może hawajską ?
- Zamówiona 15 minut temu bejbe.
- Wiesz, że Cię Kocham ?
-Tak, tak wiem. Ale możesz to powtórzyć, bo kocham to słyszeć- zaśmiałyśmy się.
- Kooooocham Cię - przedłużyłam pierwsze słowo. - Ale teraz spadam na górę dopakować resztę rzeczy.
- Spoczko, ale pamiętaj, że pizza będzie za pół godziny, a ja nie będę na Ciebie czekać.
- Grr.. Okej. - powiedziałam i poszłam na górę do swojego pokoju. Mimo iż moja siostra jest ode mnie starsza o 2 lata i tak mamy dobry kontakt, mówimy sobie praktycznie o wszystkim. Gdy skończyłam się szykować do wyjazdu, usłyszałam dzwonek do drzwi. To pewnie dostawca- pomyślałam, i tak właśnie było. Jak na zawołanie. Byłam strasznie głodna. Podczas "obiadu" nie rozmawiałyśmy za wiele, każda była zajęta swoim talerzem. Myślałam nad moimi urodzinami, może dzięki Dawidowi poznam nowych znajomych i uda mi się zrobić swoją wymarzoną imprezę... Właśnie, Dawid! Podczas pobytu w pokoju odpisał mi. Treść sms'a wyglądała tak :
Od : Dawid ;*
"Hey, coś tam jeszcze kojarzę ; ) no mogę się z Tobą zmotać, ale jeszcze będą moi znajomi, co Ty na to ? Poznasz dużo nowych ludzi. :) "
Dawid POV
Po tej wczorajszej imprezie jestem padnięty. Spojrzałem na wyświetlacz mojego iPhon'a i ku mojemu zdziwieniu miałem jednego sms'a od nieznanego numeru. Szybko Go odczytałem i aż zamarłem w bezruchu.. Był on od Sell. Zaproponowała mi spotkanie więc się zgodziłem, ale powiedziałem Jej, że będę z ziomkami. Niech pozna nowych ludzi skoro się tu wprowadza. Chwilę później odpisała, żebym przyszedł po Nią jutro pod Jej dom, bo Ona nie zna okolicy i mogłaby się zgubić. Podała mi swój adres, będzie mieszkać w jednej z bogatszych ulic.. Hmm, może być fajnie. Ale teraz jeszcze idę spać.
Selena POV
Tak! Zgodził się, przyjdzie po mnie jutro o 16.30, o tym w co się ubiorę zadecyduję już na miejscu, dodatkowo mam poznać Jego kumpli, może któremuś się spodobam? Kto wie. Resztę dnia siedziałam w sali tanecznej i ćwiczyłam jakieś układy. Tuż przed wyjazdem poszłam do łazienki przejrzeć się w lustrze i poprawić włosy i make-up. Droga na lotnisko zajęła Nam 15 minut. Samolotem leciałam jakąś godzinkę. Tata wynajął auto i pojechaliśmy do mojego, a w sumie naszego nowego domu.. To co zobaczyłam wjeżdżając na podjazd było cudowne. Dom był ogromny, miał chyba z 7 pokoi. A to co zobaczyłam w środku było jeszcze lepsze. Wielki salon, ze skórzaną sofą, i wielką plazmą, zaraz obok jadalnia z długim stołem, kuchnia i drzwi, jak się okazało do sali tanecznej ! Rzuciłam się tacie na szyje, nie zapomniał, że kocham tańczyć i przydałaby mi się sala, to co było obok niej jeszcze bardziej mnie zszokowało, było to małe studio nagraniowe, gdzie mogłam spokojnie sobie "pofałszować". W willi był jeszcze pokój gościnny, trzy łazienki, mój pokój, mojej siostry i rodziciela. Gdy już wszystko rozpakowałam było dobrze po północy, szybko wbiegłam do MOJEJ łazienki i wzięłam długą i odprężającą kąpiel. Gdy już skończyłam, wytarłam się i okryłam ręcznikiem. W pokoju przebrałam się w piżamę, tzn. za duża bluzkę i majtki i myśląc o jutrzejszym spotkaniu zasnęłam.
______________________________________________________________
No i mamy już pierwszy rozdział. Jak Wam się podoba? Dziękuję za te 150 wejść. <3 Jesteście wspaniali. Rozdział trochę krótki, ale następny będzie dłuższy. :)
Macie jeszcze przedstawienie Dawida, bo jednak zdecydowałam się na jego postać w moim opowiadaniu. To na razie tyle, siemka ;));**
Do : Dawid ;*
"Hey ;* tu Sel, pamiętasz mnie jeszcze czy nie bardzo ? Jutro będę w Atlancie, ogólnie wprowadzam się tam na stałe, miałbyś czas i ochotę się ze Mną spotkać ? ;* "
Postanowiłam nie marnować dnia na leżenie w łóżku i poszłam się wykąpać, nałożyłam lekki makijaż, podkręciłam lekko włosy i poszłam się ubrać, wybrałam zwykłą czarną bluzkę na ramiączkach, do tego jasno niebieskie krótkie spodenki, czarne buty i okulary przeciwsłoneczne. Przejrzałam się w lustrze i uznałam, że wyglądam w miarę OK. Co chwilę patrzałam na wyświetlacz, z nadzieją, że może Dawid mi odpisał, niestety tak nie było. Popatrzałam na zegarek i była godzina 13,15. Jeej, już za miesiąc mam urodziny (tj. 13 sierpień) nie mogę się doczekać.. Ahh.. ta ironia. Urodziny to zawsze był mój najgorszy dzień w roku, no może poza rozpoczęciem roku, gdyż nigdy nie miałam takiej prawdziwej imprezy urodzinowej dla znajomych. Zeszłam na dół gdzie siedziała już moja ubrana siostra. Cóż muszę przyznać że wyglądała całkiem ładnie, miała na sobie żółtą sukienkę, wokół talii szeroki brązowy pasek ozdobny, brązową torebkę i buty w tym samym kolorze.
- Wyglądasz super! - przywitałam się z Nią całując w policzek.
- Dzięki, ale Ty wyglądasz dużo lepiej! - odwzajemniła mój gest.
- Haha nawet tak nie żartuj.
- Mhm.. Mów co chcesz ja i tak wiem swoje.
- Okej, okej.. Gdzie tata ?
-Pojechał załatwić jakieś sprawy z Naszym wyjazdem, powiedział że wróci dwie godziny przed samolotem, zostawił nam kasę, i kazał zamówić pizze. Na jaką masz dziś ochotę ?
- Hmm.. - udałam że myślę - może hawajską ?
- Zamówiona 15 minut temu bejbe.
- Wiesz, że Cię Kocham ?
-Tak, tak wiem. Ale możesz to powtórzyć, bo kocham to słyszeć- zaśmiałyśmy się.
- Kooooocham Cię - przedłużyłam pierwsze słowo. - Ale teraz spadam na górę dopakować resztę rzeczy.
- Spoczko, ale pamiętaj, że pizza będzie za pół godziny, a ja nie będę na Ciebie czekać.
- Grr.. Okej. - powiedziałam i poszłam na górę do swojego pokoju. Mimo iż moja siostra jest ode mnie starsza o 2 lata i tak mamy dobry kontakt, mówimy sobie praktycznie o wszystkim. Gdy skończyłam się szykować do wyjazdu, usłyszałam dzwonek do drzwi. To pewnie dostawca- pomyślałam, i tak właśnie było. Jak na zawołanie. Byłam strasznie głodna. Podczas "obiadu" nie rozmawiałyśmy za wiele, każda była zajęta swoim talerzem. Myślałam nad moimi urodzinami, może dzięki Dawidowi poznam nowych znajomych i uda mi się zrobić swoją wymarzoną imprezę... Właśnie, Dawid! Podczas pobytu w pokoju odpisał mi. Treść sms'a wyglądała tak :
Od : Dawid ;*
"Hey, coś tam jeszcze kojarzę ; ) no mogę się z Tobą zmotać, ale jeszcze będą moi znajomi, co Ty na to ? Poznasz dużo nowych ludzi. :) "
Dawid POV
Po tej wczorajszej imprezie jestem padnięty. Spojrzałem na wyświetlacz mojego iPhon'a i ku mojemu zdziwieniu miałem jednego sms'a od nieznanego numeru. Szybko Go odczytałem i aż zamarłem w bezruchu.. Był on od Sell. Zaproponowała mi spotkanie więc się zgodziłem, ale powiedziałem Jej, że będę z ziomkami. Niech pozna nowych ludzi skoro się tu wprowadza. Chwilę później odpisała, żebym przyszedł po Nią jutro pod Jej dom, bo Ona nie zna okolicy i mogłaby się zgubić. Podała mi swój adres, będzie mieszkać w jednej z bogatszych ulic.. Hmm, może być fajnie. Ale teraz jeszcze idę spać.
Selena POV
Tak! Zgodził się, przyjdzie po mnie jutro o 16.30, o tym w co się ubiorę zadecyduję już na miejscu, dodatkowo mam poznać Jego kumpli, może któremuś się spodobam? Kto wie. Resztę dnia siedziałam w sali tanecznej i ćwiczyłam jakieś układy. Tuż przed wyjazdem poszłam do łazienki przejrzeć się w lustrze i poprawić włosy i make-up. Droga na lotnisko zajęła Nam 15 minut. Samolotem leciałam jakąś godzinkę. Tata wynajął auto i pojechaliśmy do mojego, a w sumie naszego nowego domu.. To co zobaczyłam wjeżdżając na podjazd było cudowne. Dom był ogromny, miał chyba z 7 pokoi. A to co zobaczyłam w środku było jeszcze lepsze. Wielki salon, ze skórzaną sofą, i wielką plazmą, zaraz obok jadalnia z długim stołem, kuchnia i drzwi, jak się okazało do sali tanecznej ! Rzuciłam się tacie na szyje, nie zapomniał, że kocham tańczyć i przydałaby mi się sala, to co było obok niej jeszcze bardziej mnie zszokowało, było to małe studio nagraniowe, gdzie mogłam spokojnie sobie "pofałszować". W willi był jeszcze pokój gościnny, trzy łazienki, mój pokój, mojej siostry i rodziciela. Gdy już wszystko rozpakowałam było dobrze po północy, szybko wbiegłam do MOJEJ łazienki i wzięłam długą i odprężającą kąpiel. Gdy już skończyłam, wytarłam się i okryłam ręcznikiem. W pokoju przebrałam się w piżamę, tzn. za duża bluzkę i majtki i myśląc o jutrzejszym spotkaniu zasnęłam.
______________________________________________________________
No i mamy już pierwszy rozdział. Jak Wam się podoba? Dziękuję za te 150 wejść. <3 Jesteście wspaniali. Rozdział trochę krótki, ale następny będzie dłuższy. :)
Macie jeszcze przedstawienie Dawida, bo jednak zdecydowałam się na jego postać w moim opowiadaniu. To na razie tyle, siemka ;));**
Dawid Kwiatkowski - poznał Sell na czacie, po czym Ją totalnie olał dla bandy Bieber'a do której teraz należy. Jest w wieku chłopaków, gra w kosza. Kocha sport i śpiewanie. Lubi nieśmiałe dziewczyny. Jego ulubiony kolor to czarny i biały. Lubi ostre melanże. Kiedyś chodził z Mery Olsen, niestety zaczęła się przyjaźnić z Ashley i Ich kontakt się urwał. Dalej coś do Niej czuje.
.jpg)
Dziękuję <3 Jutro dodam następny ^^ Obserwujcie <3
OdpowiedzUsuńsuper , dobrze sie czyta :)
OdpowiedzUsuńdziękuję ; ))
UsuńDoskonale piszesz ;D
OdpowiedzUsuńzapraszam ;>
http://gabaa-gabiii.blogspot.com/
Początek super. Na pewno będę tu regularnie zaglądać ;)
OdpowiedzUsuń